Clawdia Wolf to moja 14 lalka! Tak na prawdę to kupiłam ją 8-ego lutego, ale nie miałam czasu napisać.
Clawdia w okularach. Jej żakiecik tak naprawdę jest o wiele ciemniejszy.
Clawdia bez okularów. Jak widzicie ma czerwono-żółte cienie do powiek. Mi bardziej podoba się w okularach. A wam?
Książka/zeszyt Clawdii, w którym Clawdia zapisuje swoje historie swoim piórem/długopisem (patrz niżej).
Pióro/długopis Clawdii, któym zapisuje swoje pomysły w książce/zeszycie (patrz wyżej).
Trumnofon Clawdii. Jest w kolorze żakietu Clawdii.
Jej pamiętnik. Napiszę jej wpis (oczywiście nie cały). Jeśli znajdziecie w tekście coś takiego: [...], to znaczy, że dalej jescze coś było, tylko tego nie napisałam. To zaczynam:
"25 sierpnia.
Dziś, gdy spacerowałam po ulicach Londstrachu, miałam ochotę wyć i tańczyć, tak się cieszę, że tu jestem. Oczywiście wcale nie tańczyłam, gdyż w mojej rodzinie to właśnie ja mam dwie lewe nogi i takie wygłupy mogłyby się źle skończyć. [...]. Jeszcze gdy byłam szczeniakiem okazało się, że jestem lepsza w opisywaniu sportowych wyczynów mojego rodzeństwa, niż w uczestniczeniu w nich. [...]. Pamiętam, gdy po raz ostatni grałam w piłkę nożną. Trener ustawił mnie na bramce - częściowo dlatego, że byłam wysoka jak na swój wiek, a częściowo dlatego, że łudził się, że piłka wycelowana we mnie zwróci moją uwagę. Przez chwilę to rzeczywiście działało, jednak tylko do momentu, gdy piłka znalzała się na drugiej połowie boiska, a na siatce wylądował motyl. Zupełnie nagle stałam się zaciekłą obrończynią zwierząt i postanowiłam wyswobodzić biednego motyla. Wspięłam się na siatkę, próbując go przegonić, gdy usłyszałam mojego tatę wołającego "Clawdia, za Tobą!". Jedna potworka wysunęła się na przód, a między nami było już tylko puste boisko i piłka. Próbowałam się odwrócić, ale moje korki utknęły w siatce, więc tylko zamknęłam oczy i wyskoczyłam w stronę piłki. Jakimś cudem piłka wylądowała w moich szponach i nie dopuściłam do zdobycia gola przez wspomnianą potworkę. Było to moje pierwsze i ostatnie sportowe osiągnięcie. Postanowiłam odejść w chwale. Powstała z tego całkiem niezła historia, która z pewnością znajdzie się w jednym z moich straszyriuszów."
I tu tekst z okładki:
"Jeśli przeczytasz mój pamiętnik, zrobię z Ciebie czarny charakter".
To wszystko o mojej 14 lalce.

Zazdroszczę :))
OdpowiedzUsuńOj już nie.Mam już ją <3 Ona jest moja 15 ;)
Usuń